Wiadomości

Krewcy staruszkowie

Data publikacji 15.12.2014

"Ratunku, pomocy, on chce mnie zabić!"- takie okrzyki wydobywające się zza zamkniętych drzwi usłyszeli policjanci, interweniujący w jednym z bloków mieszkalnych w Jastrzębiu-Zdroju. W związku z zagrożeniem życia, funkcjonariusze zmuszeni byli wejść do mieszkania siłowo. Mundurowi nie kryli zdziwienia, gdy okazało się, że adresatem desperackich wołań była 90-letnia kobieta, która pokłóciła się ze swoim o 5 lat młodszym mężem...

W niedzielny poranek mundurowi otrzymali informację o awanturze domowej, do której doszło w jednym z mieszkań przy osiedlu Gwarków. O zajściu poinformował policjantów mężczyzna, którego zaniepokoiły krzyki wydobywające się z mieszkania sąsiadów. Stojący przed zamkniętymi drzwiami wejściowymi funkcjonariusze, usłyszeli damskie wołanie o pomoc. Kobieta krzyczała, że mąż chce ją zabić. Kiedy głos zamilkł, stróże prawa zdecydowali się wejść do mieszkania siłowo, wyważając drzwi. W mieszkaniu zastali oni zakrwawionego 85-latka oraz jego 90-letnią żonę. Okazało się, że małżonkowie pokłócili się, a ich ostra wymiana zdań szybko przerodziła się w rękoczyny. Na miejsce przybyło pogotowie ratunkowe, które po udzieleniu pomocy staruszkom, przewiozło mężczyznę do szpitala. Sytuację rodziny będzie od teraz monitorować dzielnicowy, który ustali, czy do podobnych sytuacji dochodziło w przeszłości czy było to zdarzenie incydentalne.

Powrót na górę strony